Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 21 lip 2018, 00:58



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: O smokach - teksty literackie
Post: 31 paź 2008, 21:30 
Pisarz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 29 paź 2008, 23:38
Posty: 65
Poniższy artykuł został napisany na podstawie luźnych notatek profesora Papiginisa, odnalezionych w dziwnych okolicznościach. Nie ma tu konkretnego problemu naukowego, lecz raczej pewne przemyślenia, które, jak się okazało, były bardzo bliskie PRAWDY.
PRAWDA
Załóżmy, że rzeczywiście istnieją światy równoległe. To znaczy, że istnieje nieskończona liczba Ziem, różniących się między sobą niekiedy nieznacznie, a niekiedy zasadniczo. Już dawno o nich pisali autorzy SF, również niektórzy uczeni poważnie rozważali możliwość ich egzystencji.
Załóżmy, że na jednej z równoległych Ziem, znajdującej się "blisko" naszej, nie nastąpił kataklizm, który 60 min lat temu spowodował u nas szybkie wymieranie dinozurów. Ssaki nie miały więc przestrzeni do rozwoju i nie powstał homo sapiens. Powstał natomiast dinosaurus sapiens, który w ostatniej fazie swojej ewolucji przyjqł postać skrzydlatego ogniodysznego smoka.

Załóżmy również, że "draco" posiadał rozwinięte zdolności telepatyczne.
Informacje o smokach spotyka się w legendach powstałych u zarania ludzkości. Przypuszczam, że najwcześniejsze dotyczą, reliktowych dinozaurów, które mogły się za*chować w niektórych zakątkach Ziemi. Jednakże legendy o smokach pochodzące sprzed około 2000 lat p. n. e. zaczynają się różnić od poprzednich w kilku zasadniczych szczegółach: smoki zachowują się rozumnie i używają groźnych broni. Sadzę, że były to pierwsze wyprawy badawcze smoków na nasza Ziemię. W późniejszym okresie charakter wypraw się zmienił - smoki zaczęły tępić ludzi, niejednokrotnie podszywając się pod siły przyrody (np. Sodoma i Gomora). Prawdopodobnie przygotowywały w ten sposób teren pod kolonizację. Wydaje mi się, że główna fala kolonizacyjna przybyła około roku 600 p. n. e. Świad*czą o tym inskrypcje późnobabilońskie, odkryte podczas wykopalisk w Sippar.
Przewaga intelektualna i techniczna smoków spowodowała, że ludzkość stanęła w obliczu zagłady. Tak jednak się nie stało. Przypuszczam, że nastąpiło zerwanie łączności smoków z ich macierzystym światem. Trudno mi cokolwiek powiedzieć o przyczynie - tym zajmujq się specjaliści. Być może owa smocza Ziemia "oddaliła się" od Ziemi ludzi. Pozostawieni sami sobie, koloniści ulegli szybkiej degeneracji umysłowej. W późnym średniowieczu liczba smoków na Ziemi nie przekraczała 20 000 osobników, a ich poziom intelektualny można porównać z inteligencja psów. Można je było tresować do celów bojowych, ale nic można się było z nimi porozumieć. Zresztą koniec nadchodził szybko. Ostatni smok na Ziemi zdechł ze starości 17 marca 1701 roku w zwierzyńcu cara Piotra I.
Tak prawdopodobnie potoczyła się historia smoków na naszej Ziemi. Mam jednak podstawy sadzić, że istnieje dalszy ciqg. W ostatnich latach środki masowego przekazu wielokrotnie donosiły (oczywiście jako śmieszną ciekawostkę) o obecności smoków w różnych rejonach Ziemi. Z reguły smoki pojawiają się nagle "z niczego" i po krótkim czasie "rozpływają się w powietrzu". Sadzę, że już od kilkudziesięciu lat smocza Ziemia ponownie ma kontakt z Ziemią ludzi. Dotąd smoki obserwowały nas za pomocq sond tzw. UFO. Teraz przyszedł czas na eksperymenty z fizycznym przemieszczaniem się smoków. Być może jest to wstęp do inwazji. Być może smoki stale nas śledzą. Tyle jest przecież ostatnio tajemniczych zaginięć i pożarów. Może...

prof. dr. hab. Kościej Papiginis
POST SCRIPTUM. Na tym kończą się notatki znalezio*ne w sejfie umieszczonym w gabinecie profesora. Jedynie ten sejf ocalał po gwałtownym pożarze, który wybuchł po północy pierwszego kwietnia i spalił doszczętnie wille profesora. W zgliszczach znaleziono zwęglone zwłoki ludzkie, w których rozpoznano Kościeja Papiginisa.
Odszedł od nas znakomity drakonolog, autor wielu znanych publikacji naukowych, twórca
Katedry Diakonistyki na Uniwersytecie Bałtyckim. Odszedł, gdyż odgadł PRAWDĘ. Przypuszczamy, że gdy w jego gabinecie zmaterializował się smok, profesor przed śmiercią zdążył włożyć notatki do sejfu i zatrzasnąć drzwiczki. (...) Właśnie gdy piszę te słowa, zapaliło się XIII piętro bliźniaczego budynku. Cóż... tym razem o 300 metrów w linii prostej. Dzisiaj jeszcze kupię pięć gaśnic i będę sypiał z kałasznikowem pod poduszką.
Szanowny Czytelniku... Od tej chwili, gdy przeczytałeś te słowa, poznałeś PRAWDĘ. Dlatego natychmiast kup gaśnicę i nie rozstawaj się z kocem azbestowym.

gmf.pl
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Smok - o smokach ogólnie
Post: 31 paź 2008, 22:18 
Pisarz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 29 paź 2008, 23:38
Posty: 65
Smok

Fikcyjne zwierzę, rodzaj olbrzymiego, latającego gada. Występuje w licznych mitach i legendach oraz w literaturze i filmach. Smoki obdarzone były przewrotną inteligencją i według wielu mitów potrafiły posługiwać się mową, oraz posiadały rozmaite skarby, a także ziały ogniem.

Różne zwierzęta podobne do smoków występowały w mitologiach wielu kultur. Smoki są istotami reprezentującymi siły natury i cztery żywioły, zwłaszcza zaś ogień i powietrze. Smok był też często używany w roli symbolicznej.

W większości języków europejskich słowo smok pochodzi od greckiego słowa drakan (bystrooki) np. ang. Dragon, niem. Drache, cz. Drak.

Nowy słownik etymologiczny Wiesława Borysia stwierdza, że smok jest słowem ogólnosłowiańskim: czeski zmok, słowacki zmok/zmak, staro-cerkiewno-słowiańskie smokъ itd. Prasłowiańskie smokъ to istota mityczna pod postacią latającego gada lub pod postacią ludzką. Gdyby słowo smok wywodzić od prasłowiańskiego sъmъkъ, można by łączyć to słowo z czasownikiem (prze)smyknąć się, przejść, przesunąć się, przedostać się gdzieś, przez coś zwinnie, szybko, ukradkiem przemknąć się, prześlizgnąć się'

Smoki z legend kontynentu europejskiego, dominują we współczesnej konwencji fantasy. Zgodnie z pierwowzorami mają zwykle wygląd wyrośniętej jaszczurki (czy też jak kto woli czworonożnego dinozaura), posiadają skrzydła, nierzadko maja kilka głów, potrafią zionąć ogniem. Jako symbol pojawiają się między innymi w Imperium Rzymskim. Zasadniczo utożsamiano je ze złem, chorobą lub wojną; w tradycji chrześcijańskiej smok pojawia się jako symbol Szatana. W chrześcijańskich legendach europejskich motyw smoka wiąże sie z postacią Św. Jerzego. Smoki pojawiają się w średniowiecznych eposach(np. o Tristanie i Izoldzie).

W mitologii słowiańskiej występowało stworzenie nazywane żmijem, również mające wygląd gada ze skrzydłami. Wierzono, iż mieszka ono w górach. Zasadniczo w mitach słowiańskich smoki nie ingerują w życie istot ludzkich.

O smokach pisze szczegółowo Benedykt Chmielowski w Nowych Atenach:

"gdzie historia włóczkową robotą" zapisana. Jest to wskazanie na jakiś rodzaj pisma pamiętającego historię smoczych dziejów, opartego na niciach. Tamże smoki strzegły złote runo.

Według legend smoki zioną ogniem. Istotami analogicznymi do smoków są: bazyliszki i wywerny.

Lungi, czyli smoki azjatyckie wywodzą się z Chin, a początek legendzie dały im zapewne kości dinozaurów, które występują licznie na pustyni Gobi. Smoki chińskie znane są także w Japonii, Korei Południowej, Wietnamie i Azji Południowo-Wschodniej. Chiński smok posiada ciało węża, pysk wielbłąda, łuski karpia, łapy tygrysa i szpony orła. W pysku często trzyma perłę, która symbolizuje doskonałość.

W przeciwieństwie do europejskiego smoka, smok chiński jest istotą sprzyjającą ludziom, i — jako taki — symbolizował przez wieki władzę cesarską, np. smoczy tron oznaczał tron cesarza Chin. Ludność chińska wierzyła, że pierwszymi cesarzami ich kraju były właśnie smoki.

W odniesieniu do przyrody, smok jest symbolem wody. Chińczycy wierzyli w przeszłości, że każda rzeka, zbiornik wodny czy chmura mają swojego smoka, którymi zarządza Smoczy Król w Niebie. W czasach suszy składano ofiary Królowi Smoków z prośbą o deszcz.

Smok jest elementem wielu chińskich powiedzeń i przysłów, np. chiński idiom 望子成龙 (dosł. pragnąć, by dziecko zostało smokiem) jest używany w odniesieniu do rodziców, którzy mają wygórowane ambicje wobec swych pociech.

Smoki często występują w utworach fantasy, są to jednak istoty bardzo zróżnicowane: od potężnych, często złośliwych zwierząt, do istot rozumnych, często przewyższających człowieka, głównie doświadczeniem i wiedzą (np. z Ziemiomorza Ursuli Le Guin). Różne są także ich charaktery, a nawet wygląd zewnętrzny (smoki z Niekończącej się opowieści czy utworów Ewy Białołęckiej są porośnięte futrem).
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Smoki - ogólnie o tych stworzeniach.
Post: 02 lis 2008, 22:10 
Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 27 paź 2008, 19:59
Posty: 518
Lokalizacja: Hyrule
Jaskinie, przepaście i szczeliny w skałach już od czasów prehistorycznych wydawały się człowiekowi nieco tajemnicze, nieznane i straszne. Z niektórych skalnych rozpadlin wydobywała się para, z innych niekiedy silnym strumieniem buchała woda, by za chwilę zniknąć bez śladu. Bywało, że w niektórych jaskiniach przepadały zwierzęta, w innych znikali ludzie. Kiedy potem odważniejsi znajdywali w jaskiniach stare kości, niepodobne do szczątków żadnego żyjącego stworzenia - nie było lepszego wytłumaczenia, jak przypisanie ich budzącym grozę istotom, o których istnieniu nie wątpili nawet najbardziej znakomici uczeni tamtych czasów.

Pochodzenie smoków jako mitycznych stworzeń okrywa nadal tajemnica. Zadziwia podobieństwo między opisami i wizerunkami smoków a odnalezionymi szczątkami prehistorycznych gadów. Jednak nie istnieje między nimi żaden związek - pierwszych ludzi od ostatnich dinozaurów oddzielają miliony lat. Pochodzenia ich zatem trzeba szukać gdzie indziej - w ludzkiej wyobraźni i fantazji.

Z gawędami, bajkami i legendami o smokach spotykamy się u wielu narodów Europy i Azji już od najdawniejszych czasów - opowiadali o nich Asyryjczycy, Persowie i Hindusi. Występują w mitach o stworzeniu świata, pojawiają się w dziejach dawnych Słowian i Germanów. W Afryce, Australii czy Ameryce znali zaś mityczne gady czy aligatory.

W symbolice europejskiej smok ucieleśniał zło, nieszczęście, grozę i cierpienie. Przeciwnie we wschodniej Azji - smok do dziś uchodzi za symbol szczęścia, sprawiedliwości i urodzaju.

CUDOWNY LEK

Ludzie spotykali się ze smokami i w codziennym życiu. W aptekach sprzedawano sanguis draconis - smoczą krew. Była to żywiczna, czerwono-brązowa substancja, bez zapachu i smaku, zmielona na proszek. Pozyskiwano ją z łupin owoców wschodnioindyjskim palm Calamus Draco Weed., albo z pociętych pni rośliny Dracaena Draco L., która rosła na Wyspach Kanaryjskich. Św. Hildegarda, przeorysza klasztoru benedyktynek w Disibodenbergu (1098-1179), zalecała chorym, którzy cierpieli na kamicę, pić smoczą krew. Krew należało przechowywać w jakimś wilgotnym miejscu, żeby trochę nasiąkła wilgocią. Potem wrzucało się do wody, która od krwi się zagrzewała. Pić ją trzeba było na czczo przez 9 dni i zaraz potem coś zjeść. Św. Hildegarda jednak ostrzegała przez używaniem czystej smoczej krwi, bo by od niej człowiek w okamgnieniu zmarł.

Interesująca legenda wiąże się z założeniem benedyktyńskiego klasztoru w Wiltenie, na przedmieściu Insbrucku. Założył go olbrzym Heymo, potem jak zabił okrutnego smoka, pilnującego tego miasta. W miejscu, gdzie smok był zabity, od tego czasu wyciekała z ziemi czarna, ohydnie pachnąca "smocza krew", której ludzie z powodzeniem używali do leczenia rozmaitych stawowych i skórnych chorób. Ta smocza krew to olej ziemny, tzw. ichtiol, który zawierają triasowe łupki bitumiczne w okolicy Seefeldu.

Wierzono też, że w mózgu smoka jest tzw. smoczy kamień, który był wysoko ceniony jako niezastąpiony środek przeciwko wszelkim truciznom, jeśli był wyjęty z głowy smoka za życia. Kto go posiadał, nie musiał się obawiać otrucia.

SMOCZE KOŚCI

W słowackich jaskiniach ludzie od dawna odnajdowali "smocze kości". Ich lecznicze właściwości tak opisał preszowski lekarz P.Hain w roku 1672: Wieśniak, który odwiedza smocze dziury, doniósł był prześwietnemu panu hrabiemu Władysławowi Rakoczemu cały szkielet z kości młodego smoka. Te to zmielone kości sprzedawano [jako lek] przeciwko padaczce.

Znaczącą rolę odgrywa smok i w chińskiej medycynie ludowej. We wszystkich aptekach i drogeriach można kupić "smocze" kości i zęby - na sercowe, nerkowe i krążeniowe choroby, jak również na upławy, gorączkę i suchoty. Najdroższy był proszek ze smoczych zębów, który był ulubionym środkiem odmładzającym. W rzeczywistości były to jednak kości i zęby dawno wymarłych zwierząt. Chińscy aptekarze kupowali kości od poszukiwaczy, którzy z tego mieli spore dochody, więc znaleziska ukrywali i uniemożliwiali do nich dostęp paleontologom.

SMOK CZY NIEDŹWIEDŹ?

Legendy o istnieniu smoków "potwierdzały" zwłaszcza kości wymarłego niedźwiedzia jaskiniowego, znajdywane w jaskiniach i na terenie Słowacji. Niedźwiedź jaskiniowy był jednym z najbardziej typowych zwierząt pleistocenu. Niedźwiedzie w jaskiniach zimowały, rodziły młode i umierały. W ten sposób w jaskiniach nagromadziło się wielkie mnóstwo kości i całych szkieletów. Na Słowacji najcenniejsze znaleziska odkryto w Demianowskiej Jaskini Lodowej, Demianowskiej Jaskini Pokoju, Ważeckiej Jaskini, Psich Dziurach, Niedźwiedziej Jaskini w Tatrach Zachodnich i wielu innych. Poza terenem Słowacji są to znane jaskinie Hermannshöhle, Baumannshöhle, Drachenloch, i t.d.

Nie musiały być to zawsze tylko niedźwiedzie kości, ale i pozostałości wymarłych jaskiniowych lwów, hien, lub innych wielkich zwierząt. Ale nie tylko kości olbrzymich rozmiarów były przypisywane smokom. Uwagę ludzi zwracały także niezwykłe skamieliny i korale - niektóre wyglądem przypominały mózg i nazywano je smoczymi kamieniami.

Częścią ekspozycji w znanym czeskim zamku Karl�tejn jest "smocza głowa", którą naprawdę znaleziono w rzece Berounka. Podobno pobożny czeski król i cesarz rzymski Karol IV uważał ją za głowę smoka, którego zabił św. Jerzy. Ciekawe, że była bezzębna. Także rycerze wtedy wierzyli w moc smoczych zębów, więc się nimi podzielili. W rzeczywistości jest to preparowana głowa krokodyla. Inna smocza pamiątka - skóra, do dziś wisi w ratuszu w Brnie. W rzeczywistości również należała do krokodyla.

STRAŻNIK SKARBÓW

W słowackich legendach smoki zamieszkiwały w studniach, jaskiniach, w pobliżu zamków i zamieszkałych miast, albo wprost w nich, gdzie potem tyranizowały okoliczny lud. Podług legendy smok pojawił się w studni na zamku Beckov, i uśmierciło go aż pięciu mężczyzn z broni palnej. Podobny los spotkał smoka w podziemiach Tematínskiego zamku.

Legenda głosi że w Joworowym Wierchu na Orawie żył dziewięciogłowy smok, którego zabił zbójnik w ten sposób, że dostarczył potworowi wypatroszone cielę, napełnione niegaszonym wapnem. Smok cielę zeżarł i napił się wody, wapno zaczęło się gasić i bestię rozerwało. Koło Tisowca, w mieście zwanym Borova ma być w Białej Skale jaskinia, którą zamieszkiwał smok. Jaskinia zaś powstała tak, że ją smok wylizał aż do litej skały. Ludzie go pokonali trucizną, dostarczoną w wołowej skórze. Także znane w świecie jaskinie w Dolinie Demianowskiej mają swojego smoka. Kiedyś dawno tu ponoć mieszkał smok, który pilnował skarbów podziemia i napadał na okoliczne stada i wioski. Kiedy młodzieniec Damian podstępem zniszczył smoka - w podziemiach znalazł bogactwo w postaci niezwykle pięknej krasowej ozdoby jaskiń. Pobliską wieś na cześć bohatera nazwali Demianová - Demänová.

SMOKI W DZIEŁACH UCZONYCH

W istnienie smoków wierzyli nie tylko prości i niewykształceni ludzie, ale i uczeni. Po wynalezieniu druku wydawano poczytne zielniki, bestiariusze i przyrodoznawcze publikacje według starych rękopisów. Tak dostały się do publicznej wiadomości zapiski świętej Hildegardy, która opisuje smoka: ...ma suchą skórę i niezwykłą temperaturę. Jego mięso nie jest we wnętrzu ani trochę ogniste. Za to oddech ma taki ostry, że się na powietrzu rozżarza jak iskra wykrzesana z kamienia. Człowieka bardzo nienawidzi i ma diabelską naturę. Kiedy oddycha jadowitym oddechem, otrząsa się powietrze. Mięso i kości z niego nie nadają się na lekarstwa, tyko sadło. Jak smok wyda ostatnie tchnienie, jego krew wysycha i nie płynie, ale jak zatrzyma w sobie oddech, jego krew wilgnie i płynie, i nie można jej używać do celów leczniczych. Francuski mnich Fulko z Chartres, który zmarł w 1127 r., tak pisał o smokach: Smoki charakteryzują się długimi, wstrętnymi pyskami, ostrymi zębami i ognistym językiem, uszy mają podobne do rogów, kark jest długi a ciało jaszczurcze. Dwie nogi są podobne do orlich pazurów, a skrzydła mają jak nietoperze. Smoki mieszkają w Indiach i w Etiopii, gdzie stale jest lato. Są to największe zwierzęta na świecie.

Przyjemniejszy był opis kanonika Konrada z Megenbergu (1309-1374) z jego dzieła �Księga przyrody�: Smok jest jednym z największych zwierząt na świecie. To zwierzę nie ma jadu. Gardło ma wąskie, a chodząc wystawia język. Paszczę rozwiera szeroko i wydaje skomlące dźwięki, zębami nie szkodzi. Ale przecież i nieznaczne jego ugryzienie jest szkodliwe. Szkoda jednak nie pochodzi z zębów, ale z tego, że pożera jadowite rzeczy. Smok trzyma się najwięcej w jaskiniowych skałach, szczególnie w ciasnych miejscach między skalnymi ścianami. Robi tak z powodu nadmiernej ciepłoty swojego ciała. Takie miejsca wyszukuje przede wszystkim wtedy, kiedy długo lata po kraju albo kiedy w lecie jest nadmiernie gorąco. W krainach, gdzie żyje, bywa też bardzo gorąco natychmiast po wschodzie słońca. Głosem i krzykiem straszy ludzi. Ludzie nie mogą wytrzymać jego spojrzenia i natychmiast umierają.... Jeden rodzaj smoków nie ma nóg i pełza na brzuchu, a inny rodzaj, rzadszy, ma nogi.

Głównym dziełem jednego z najznakomitszych uczonych XVI stulecia, twórcy zoologii opisowej, szwajcarskiego humanisty Conrada Gesnera (1516-1565) są �Dzieje zwierząt�. Usiłował tam zebrać i poklasyfikować wszystko, co było znane o zwierzętach, czy to według wiadomości starożytnych czy średniowiecznych, czy też według informacji i wiedzy współczesnych, a także na podstawie własnych badań. W książce o gadach jest też obszerny rozdział poświęcony smokom. Podzielił je na kilka rodzajów i opublikował ich wizerunki. Według niego wyraz smok (słow. drak, łac. draco) używany jest na oznaczenie bardzo starego i ogromnego gada.

Podobne do pracy Gesnera były dzieła Ulyssa Aldrovandiego (1527-1605) �Historia wszystkich zwierząt� i �Historia potworów�. Aldrovandi posłużył się w większości obrazami i tekstami Gesnera, tylko w tomie o potworach (Monstrum historia) pokazuje inne, często fantastyczne zwierzęta, o których sam Gesner wypowiadał się z zastrzeżeniami.

Kilka interesujących wzmianek o smokach podał także i polihistor Athanas Kircher (1602 - 1680) w przyrodniczym dziele �Podziemny świat�. Przyznaje, że wierzy w istnienie smoków i powołuje się przy tym na Pismo Święte, Arystotelesa, kapitanów statków i wielu znanych uczonych. Opisał smoki, których istnienie popiera licznymi wspomnieniami a nawet i opisami �rzeczywistych� wypchanych smoków z rozmaitych kolekcji osobliwości. Wymienia czworonogiego smoka ze skrzydłami, którego zabił zakonny rycerz Deodatus z Gozon na wyspie Rodos, dwunogiego smoka � wielkiego jaszczura bez skrzydeł, którego miał w swojej kolekcji wspominany przyrodnik Aldrovandi, uskrzydlonego smoka z dwiema nogami oraz dwunogiego i dwuskrzydłego smoka, który był ozdobą kolekcji osobliwości kardynała Baberiniego. Smok ten był podobno w roku 1660 zabity koło Rzymu, kiedy to Rzymianin Lanio wyszedł na połów ptaków i dostrzegł smoka wielkości sępa. Sądził, że to ptak i zarzucił nań sieć, przy czym poranił mu skrzydło. To potwora tak rozzłościło, że się w okamgnieniu rzucił na mężczyznę, ale ten go zabił. Jednak tej samej nocy zmarł i sam Lanio. Niewątpliwie od tego, że go smok opryskał zieloną jadowitą śliną, albo dostał zakażenia krwi, kiedy go opryskała krew zabitego smoka, albo się zatruł jadowitym oddechem potwora. Na miejscu walki szczęśliwie się odnalazła niebawem głowa smoka. Wypchany wełną smok trafił do kardynalskiego muzeum.

SMOKI NA SŁOWACJI

Oczywiście i nasi uczeni pisali o smokach. Lewocki miejski kronikarz Ga�par Hain opisał wielkie trzęsienie ziemi z sierpnia 1662 r.: W Tatrach było takie wielkie trzęsienie ziemi, że wielka skała, a właściwie cała góra się przewróciła i rozbiła na głazy. Powstało nowe jezioro i pojawił się nawet żywy smok. Siedział w opuszczonym kościele w Szczerbie, gdzie widać go było przez kilka dni.

Badaniem smoków zajmował się preszowski lekarz Johann Paterson Hain (1615-1675). Smocze kości z okolicznych jaskiń pozyskiwał od miejscowych obywateli, albo ich sam poszukiwał. Wyniki badań publikował w czasopiśmie �Miscellanea medico-physica Academiae Naturae Curiosorum sive Ephemeridum medico-physicarum Germanicarum curiosarum�, które wydawała niemieckie towarzystwo przyrodoznawcze. W jednym z numerów wspomina się prawdopodobnie o jaskini Aksamitka koło Haligowiec, którą uważano na przybytek smoków, ponieważ znajdowano w niej mnóstwo �smoczych� kości: Kości znalazł (włościanin) w bardzo głębokiej i bardzo długiej jaskini niedaleko klasztoru kartuzów koło Dunajca... W górach Karpat jest jaskinia niemal zapełniona kośćmi, jak mówią letni pasterze owiec. Także mówią, że te bestie umierają jedna na drugiej, kiedy są mianowicie zmożone chorobą i szukają ulgi, stąpają po leżących kościach, a kiedy zawieje po jamach i rozpadlinach wiatr, zwierzę tak sobie odpocznie, że aż tam zdechnie i powiększy kupę innych padlin. Mówi się, że bestia w nocy wychodzi, a niekiedy się tam ukrywa... Powiadają, że jakiś Włoch przyszedł do tej jaskini, magicznymi sztuczkami wyprowadził z niej smoka, siadł na niego i odleciał. Opisuje też jaskinię w komitacie liptowskim, niedaleko Liptowskiego Mikulasza, gdzie miały się znajdować całe szkielety smoków ułożone na sobie. Według wszelkiego prawdopodobieństwa szło tu o którąś z jaskiń w Demianowskiej Dolinie. Na podstawie opracowań J. P. Haina pisał w tymże czasopiśmie w roku 1674 o smokach karpackich i siedmiogrodzkich i o �smoczych� kościach także niemiecki uczony Heinrich Vollgnad, który opublikował też rysunki i opisy czaszki, pazurów i zębów smoka. ... Smoki, t.j. potężne zwierzęta, znajdują się na wierzchołkach Karpat, jak to twierdził pan Patersonius Hayn, sławny lekarz i wybitny fizyk Preszowa, człowiek o szerokich i ciekawych zainteresowaniach.

[O �smoczych� kościach w jaskini koło Haligowiec pisał i polski geograf Stanisław Duńczewski ok. 1760 r., powołując się na Macieja Bela, zaś Edward Lubicz-Niezabitowski w 1924 przywoływał anegdoty preszowskiego Haina � przyp. MP]

LATAJĄCE POTWORY

Wspominał też i o żywych latających smokach, które miały być w tym czasie obserwowane w Siedmiogrodzie: Ale w Siedmiogrodzie znajdują się także latające smoki. Wielokrotnie mi to stwierdzał stateczny i wiarygodny człowiek, mój wielce umiłowany przyjaciel Georgius Vette, aptekarz w Sibini. W liście z 16 maja 1673 r. pisze tak: �Niedawno jakiś pastuch spalił wielkiego smoka, którego znaleźli pod górami w wydrążonym drzewie. Włościanin dłuższy czas uważał, ze ten smok zamieszkuje dziuplę drzewa. Choć mu budował liczne sidła, ale nie udało mu się go schwytać. Na ostatek wymyślił taką pułapkę: pod nieobecność smoka drzewo ogrodził wielkim płotem z suchych gałęzi i podpalił drzewo, kiedy smok do niego wleciał, i tak spłonęło i drzewo i smok...�

Wiara w istnienie smoków trwała i na początku 18 wieku. Miejski lekarz w Kieżmarku Daniel Fisher (1695-1746) zwiedził przy Haligowcach jaskinię Aksamitka i znalazł w niej �smocze� kości, z których zestawił cały szkielet i podarował go cesarzowi Leopoldowi I, za do dostał potem szlachectwo i tytuł radcy dworu. Także rektor łacińskiej szkoły w Paludzy, przyrodnik Jerzy Buchholz mł. (1688-1737) zapisał w dzienniku, że widział jakiegoś smoka lecącego ponad Lazi�te [Lazisko koło Świętego Krzyża, w okolicach Doliny Demianowskiej � przyp. MP] . W jaskini Beníková oglądał kości, które według miejscowych obywateli miały być kośćmi smoka. Buchholz z tym się nie całkiem zgadzał, ale tego poglądu też nie wykluczył. Zwiedzał też wnętrze dzisiejszej Demianowskiej Jaskini Lodowej, Małe i Wielkie Okno i inne. Niektóre z nich pomierzył i przedstawił kartograficznie. Na podstawie swoich znalezisk całkowicie zestawił szkielet �smoka� i wysłał go do muzeum zbiorów przyrodniczych w Dreźnie, za co dostał od saskiego elektora złoty medal.

Jerzy Buchholz mł. wymieniał informacje z licznymi współczesnymi. Współpracował i z rektorem bratysławskiego liceum Maciejem Belem (1684-1749). Ten jednak uznał rysunki tzw. �smoczych� kości od J. Buchholza za kości osła lub lamy. M. Bel pisał prace o Węgrzech przy pomocy współpracowników z różnych części kraju, którzy mu nadsyłali informacje o przyrodniczych, historycznych i geograficznych ciekawostkach. W problematyce jaskiń współpracowali z nim głównie J. Buchholz mł., J. Bohu� i D. Fisher. J. Bohu� pisze: Oprócz tych zwierząt udomowionych i w innych krajach, wedle niektórych karpackie jaskinie zamieszkiwały także smoki, co można wnosić podług występowania ich kości. Jak najwięksi specjaliści w anatomii się zgadzają w tym względzie, są to pozostałości smoków, które tam bądź zginęły w niedawnym czasie z głodu albo ze starości, albo wyginęły podczas potopu Noego. Mam przed sobą liczne takie kości: jako to czaszki o dziwacznym wyglądzie, których nie można porównać z żadnymi kośćmi czworonogów, stawy, kręgosłupy, żebra niewidzianej długości....

KONIEC TAJEMNICY

M. Bel wykorzystał pisemne wiadomości o jaskiniach, które przysyłali mu współpracownicy, w dziele �Wstęp do dziejów starych i nowych Węgier�. Jaskiniom poświęcił rozdział �O węgierskich jaskiniach i dziurach�. Z poglądem, że kości znajdywane w jaskiniach należą do smoków, się wprost nie zgodził, ale też go jednoznacznie nie odrzucił. W 1724 r. zwiedzał ziemie Słowacji niemiecki polihistor, lekarz i przyrodnik F. E. Brückamann. Uwagę jego zajęły i jaskinie. Odwiedził tzw. �smocze jaskinie� w Dolinie Demianowskiej. Opublikował też rysunek kości z tych jaskiń i stwierdził, że są to kości niedźwiedzi, które i w tamtych czasach licznie żyły w tatrzańskich lasach. W późniejszym czasie, choć jeszcze tajemnicze kości z jaskiń nie były naukowo dokładnie zidentyfikowane, badacze byli w coraz większym stopniu przekonani o tym, że chodzi o pozostałości zwierząt o wiele bardziej zwyczajnych niż bajkowe smoki. Dopiero w początku 19 wieku niemiecki lekarz J. Ch. Rosen Müller i francuski zoolog I paleontolog G. L. Ch. Cukier definitywnie udowodnili, że �smocze� kości, które J. Paterson Hain jak i inni uczeni opisali i narysowali, należały do gatunku potężnych niedźwiedzi jaskiniowych, żyjących w epoce lodowej. I tak więc na przełomie 18 i 19 wieku smoki z europejskich jaskiń �zmieniły się� na niedźwiedzie.

Bestia ta występuje w większości znanych światów fantasy
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: SMOKI - magiczne istoty, czy bestie ?
Post: 10 lis 2008, 10:08 
Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 27 paź 2008, 19:59
Posty: 518
Lokalizacja: Hyrule
Potocznie smok, to “wielki, skrzydlaty gad, niezwykle zwinny, silny i ziejący ogniem, siewca zniszczenia. Pan magii oraz znawca tajemnic, odpoczywający na górze skarbów.” Jednak, czy to prawda?

Najstarsze legendy europejskie i bliskowschodnie podają, że smok był po prostu czarodziejskim, obdarzonym intelektem wężem. Nawet w większości europejskich języków (np. angielski dragon, czy niemiecki Drache) jego nazwa pochodzi od greckiego “draco”, co oznacza “wąż”. (słowo draco wywodzi się od czasownika “derkomai”, czyli “spoglądać bystro”) Przez wiele wieków słowa wąż i smok można było używać zamiennie.

Smoki te (węże) uznawane były za istoty dobre, powiązane z dającą życie wodą i powietrzem. Szanowane przez ludzi stały się nawet symbolami władzy monarszej.

Z czasem jednak smokowi zaczęto przypisywać coraz gorsze cechy. Dlaczego? Może z powodu dwoistości natury powietrza i wody, które oprócz tego że przynoszą one życie, jako wichury, ulewy, nawałnice z piorunami przynoszą również zniszczenie i śmierć. Albo może przez skojarzenia smoków z wężami, które pełzają również pod ziemią, są jadowite i niebezpieczne. Do tego dochodzą starcia kulturowe (nowe zastępują stare), co symbolicznie przedstawiano jako np. obraz rycerza zabijającego złego, obrzydliwego smoka/węża.

Skoro smoki z czasem stały się złe, trzeba było je dodatkowo zohydzić. Dodano więc do ich wizerunku to co najpaskudniejsze, czyli nietoperz skrzydła, gadzią łuskę, wielkie zębiska, pazurzaste łapska...

Smoki były popularne również na Dalekim Wschodzie, a przede wszystkim w Chinach i Japonii. Tam owe stworzenia utożsamiane w prawdzie również z ich dwoistą naturą uważane były częściej za istoty dobre i szlachetne. Wierzono nawet, że smokami byli pierwsi cesarze Chin. W związku z czym smoki traktowane były z wielkim szacunkiem, uznawane za symbol potęgi.

W Ameryce łacińskiej smok przybrał obraz skrzydlatego, pierzastego węża. Był on zarazem ptakiem i wężem przepełnionym mądrością i łączącym świat boski z ludzkim. Czczono go jako boga wiatru oraz opiekuna artystów i rzemieślników.

Smoki w obecnej kulturze fantasy przybierają najróżniejsze formy. U Tolkiena mamy smoki nikczemne dzielące się na dwa rodzaje, Smoki Ogniste i Smoki Ziemne. W książkach Sapkowskiego raczej mało się o nich wspomina, a sam autor nie wpłynął zbytnio na ich powszechny wizerunek (może za wyjątkiem pewnego złotego smoka, który w razie potrzeby zmienia się w człowieka - Villentretenmerth zwany “Trzy kawki”). Dzięki opowieściom z Ziemiomorza autorstwa Ursuli LeGuin smoki stały się dobre i mądre. To ona po raz pierwszy ukazała je jako starszą od ludzi, rozumną rasę. (Jako mistrzowie magii stają ponad dobrem i złem)...

Smoki pojawiają się również w powieściach SF. Godne polecenia są powieści Pratchetta oraz Anne McCaffrey ("Jeźdźcy smoków"- gorąco polecam)

W świecie "srebrnego ekrany" owe niesamowite stworzenia również znalazły swoje miejsce. Pasjonaci filmów fantasy z pewnością kojarzą takie tytuły jak np: "Władcy ognia", "Ostatni smok", "Niekończąca się opowieść", "Willow", czy choćby "Shrek".

Jako nieodzowny element fantastyki, smoki pojawiają się również w grach komputerowych i RPG. Wszyscy na pewno słyszeli o np: "Dungeons & Drgons", "Might & Magic", "Gorasul: Dziedzictwo smoka", "Drakan"...

Miłośnicy smoków twierdzą, że owe stworzenia żyły naprawdę. Na dowód tego przytaczają przykłady ich podobieństwa do prehistorycznych dinozaurów, żyjących do dziś waranów z Komodo (gadów osiągających do trzech metrów długości, uzbrojonych w ostre pazury i mających paszcze wypełnione silnie trującymi toksynami) oraz jaszczurek zwanych Draco volans, czyli Smok Latający (mają one pomiędzy przednimi i tylnymi kończynami rozpięte płaty skórne, pozwalające szybować na małe odległości, tak do 100 m).

Tak w formie ciekawostki, czy wiecie skąd słynny Vlad Palownik wziął swój przydomek "DRACULA"? Oznacza on "syn smoka", a to dlatego, że smokiem nazywano ojca Vlada, który należał do rycerskiego zakonu, mającego tego stwora w herbie.

Autor : arianna


Bardzo ciekawy artykuł, polecam

_________________
Obrazek
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Smoki - Praca z nimi
Post: 16 maja 2010, 13:49 
Wędrowiec
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 15 maja 2010, 19:20
Posty: 1
Smoki to piękne stworzenia, dostojne, potężne, w naszej kulturze maja aspekt negatywny, symbolizując pożądania i pragnienia, które powinny być unicestwione. Na wschodzie są zaś symbolami szczęścia, mądrości i długowieczności.
Archetyp smoka związany jest z samoświadomością, znajomością emocji i instynktów, z doświadczeniem wolności i szczęścia istnienia, z gadzia (w sensie biologicznym) częścią naszego mózgu (i umysłu równierz).
Przejawiają w sobie sile żywiołów, potęgę, stabilność ziemi, zwinność, elastyczność wody, istnieje w nich potęga ognia, wewnętrzny żar, wolność i swobodę wyrażaną w locie (powietrze).

Praca że smokiem (z użyciem wizji i pantonimy).

Stan na ugiętych nogach, plecy pochyl do przodu, głowę, brodę podnieś, ku górze, zachowując horyzontalna perspektywę widzenia. Skup się na rejonie brzucha i miednicy (dobrym miejscem będzie pępek),poczuj "smoczą" energię, która zaczyna budzić się, zyskiwać na sile, niech ta energia przepłynie twoim kręgosłupem, jednocześnie zacznij lekko poruszać - falować kręgosłupem, wykonywać wężowe ruchy, nie zapominaj o głowie i szyi, lekko przenoś ciężar ciała z lewej stopy na prawa i z powrotem. Pozwól energii płynącej kręgosłupem promieniować we wszystkie strony, niech wypełni ciało i aurę.
Energia ta zaczyna tworzyć dookoła ciebie kontur dwunogiego smoka, z długim ogonem na którym się opiera i lekko rozłożonymi skrzydłami (resztę wyobrażenia pozostawiam wam).Przenieś teraz świadomość do tego wyobrażonego ciała, poczuj się jak smok :) Odczuj spokój, sile (pewność) i samozadowolenie promieniujące z twojego brzucha (wnętrza).
Zwróć uwagę, na lekkie uderzenia ogonem o ziemie, powodujące wibracje, które przy każdym uderzeniu przechodzą przez całe ciało.
(Zwróć uwagę, że w normalnym ludzkim ciele powoduje to wibracje, pochodzące z rejonu kości ogonowej i najintensywniej odczuwalne w kręgosłupie). Przenieś uwagę na skrzydła (jednocześnie możesz poruszyć rękami rozkładając je na boki, rozstaw szeroko palce, środki dłoni kierując do przodu), zacznij nimi lekko poruszać, zwróć uwagę na to, że każde poruszenie związane jest z energia promieniującą z klatki piersiowej i piersiowego odcinka kręgosłupa. Z każdym poruszeniem skrzydłami, rejon ten promieniuje energia, zwiększając doświadczenie szczęścia, swobody i wolności.
Odczuj ogień płonący w twoim wnętrzu, odczuwaj z każdym oddechem on narasta, przenika całe ciało, rozgrzewając je i rozluźniając. Pobądź w tym stanie jakiś czas, rozwijając go wedle własnych pomysłów (np. odczucie kończyn jako potężnych łap z pazurami i wzmagających, stabilność oraz poczucie siły), następnie wróć do odczuwania ciała fizycznego, a postać smoka "rozpuść" w energię, którą następnie wciągnij do ciała i wypełnij nią aurę.

Jaskinia
Przyjmij postać smoka posługując się opisana metoda, lub po prostu wskocz w nowa rolę (od razu wyobrażając sobie swoje smocze ciało). Jeśli chcesz możesz fizycznie położyć się na boku w pozycji embrionalnej. Znajdujesz się w przestronnej jaskini, na czymś miękkim. W jaskini jest ciemno, ale dzięki smoczemu wzrokowi widzisz wszystko, jak w przyjemnym, lekkim oświetleniu. Oddychasz powoli, głęboko, otacza cię ze wszystkich stron energią ziemi, z każdym oddechem (nie zapominaj że smoki oddychają również przez skórę) energia ta jest wciąganą przez ciebie, potęguje jasność myślenia, spokój i poczucie siły. Pozostań, przy tej wizji, ile chcesz, rozwijając związane z tym odczucia. Teraz zwróć uwagę na to miękkie podłoże, na którym leżysz. Jest to smoczy skarb, kopiec szlachetnych kamieni i złotych monet. Skarb promieniuje do ciebie przyjemna ciepła energia, przynosząca relaksująca wibracje do ciała, dzięki smoczemu słuchowi dodatkowo słyszysz ta wibracje, jako szum leniwego morza. Wibracja ta wzbudza odczucie szczęścia i błogości. Pozostań przy tej wizji, ile chcesz, rozwijając związane z tym odczucia. Przy okazji zastanów się, co jest tym skarbem w twoim realnym świecie. Czego bronisz za wszelka cenę? Co ukrywasz przed światem(i sobą)?
Następnie rozpuść całą wizję i ciało smoka w płynną energię, którą wciągnij w ciało fizyczne i nasyć nią aurę.

Słońce
Przyjmij postać smoka(ciało fizyczne najlepiej jest ułożyć na wznak,, w pozycji całkowitego rozluźnienia, lub na brzuchu). Leżysz teraz na rozgrzanych kamieniach, ciało ogrzewa słońce. Z każdym oddechem wciągasz energię słońca, relaksująca i odświeżającą, zwiększającą twoja „smoczą magię” (zdolność kreacji rzeczywistości umysłem), pobudzającą twój wewnętrzny ogień. Zauważ że pobudzony energia słońca budzi się twój wewnętrzny ogień, wypełniając cię falami przyjemnego „żaru”.
Pozostań przy tej wizji, ile chcesz, rozwijając związane z tym odczucia. Następnie rozpuść całą wizje i ciało smoka w płynną energie, którą wciągnij w ciało fizyczne i nasyć nią aurę.

Smoczy lot
Przyjmij postać smoka, i wznieś się w niebo (warto doświadczyć zarówno dziennych, jak i nocnych lotów). Raduj się ewolucjami w locie, wrażeniami swobody i ekstatycznej wolności, jasnością umysłu, jakiej doświadczasz.
Możesz teraz z oddali spojrzeć na ziemię, na przesuwające się krajobrazy, dzięki smoczym oczom widzisz wszystko wyraźnie niezależnie od tego, jaka jest pora dnia i jak wysoko się znajdujesz. Możesz przenieść też uwagę na energetyczne aspekty rzeczywistości- postrzegać świetliste aury znajdujące się na ziemi. Smocze zmysły pozwalają patrzeć na wskroś czasu, dzięki czemu, doświadczasz wizji linii ludzkich żyć, zbliżających się i oddalających od siebie. Odszukaj linię swojego życia. Zobacz, z jakich wydarzeń się składa, poszukaj początku i końca, jakie linie jej towarzyszą , zwróć uwagę na linie rodziny, przyjaciół. Dostrzeż też siebie, w perspektywie wizji narodów i świata. Doświadcz wizji swojego istnienia i istnienia ludzi z długowiecznej smoczej perspektywy.
Powróć do doświadczenia smoczego lotu, przy okazji możesz przemyśleć sobie wiele spraw, korzystając że stanu umysłu w jakim jesteś. Wyląduj zwróć uwagę na odczucie stabilności i spokoju, jakie ogarnęło cię na ziemi, naciesz się nim.
Następnie rozpuść całą wizję i ciało smoka w płynną energię, którą wciągnij w ciało fizyczne i nasyć nią aurę.

Przestrzeń "pomiędzy".
Smoki podczas lotu dysponują umiejętnością wchodzenia w przestrzeń "pomiędzy", dzięki której przemieszczają się na duże odległości, w czasie lub przestrzeni, miedzy rożnymi światami. W locie stwórz kulista, lub plaska bramę i przeleć przez nią. Zauważ lekki opór, oraz to że twój dotychczasowy świat rozpuścił się w nieskończonej przestrzeni.
Przestrzeń ta jednolita, wypełnioną jasnością lub aksamitną czernią. Znajdujesz się tu zawieszony w nieskończoności pustki, delektuj się nią i je. W momencie w którym się na to zdecydujesz, opuścisz przestrzeń nagle wylatując z innej stworzonej przez ciebie w dowolnym miejscu bramy. Zauważ, że przejście to związane jest z "konstruowaniem" wizji świata od nowa, wylania się ona z pustki. Wykorzystaj to i zawsze wracaj do świata "doskonalszego" przetworzonego dzięki smoczej magii.

Smocze łowy
Niektórym może się to wydać zbyt brutalne, ale jest częścią smoczego doświadczenia, pobudź instynkt łowcy i pomaga zaspokoić nasza bardziej agresywna, dzika cześć.
Wejdź w postać smoka, poczuj głód, głębokie pragnienie, następnie wznieś się do lotu i rozpocznij poszukiwania, wypatrz kozice, krowy lub owce(lepiej nie obieraj na cel ludzi, twoja podświadomość może dziwnie zareagować). Zanurkuj w dzikiej pogoni za swoja zwierzyna, dostarczając dzikiej radości łowcy, radości pogoni za zwierzyna.
(Następny fragment ćwiczenia możesz wykonać na stojąco, oddychając głęboko i szybko) Zabij, lub porwij ją wbijając w nią szpony(zrób to na spokojnie, powodowany potrzeba, a nie żądzą zabijania, nie baw się ofiarą), Przenieś ja gdzieś, albo posil się na miejscu, odczuj jak w miarę jedzenia czujesz sytość, błogość i wdzięczność zarazem.
Po posileniu się możesz udać się na odpoczynek na słońcu, czując dodatkowo, jak powoli dzięki trawieniu i posileniu się wzrasta twoje poczucie siły, mocy i „spełnienia”.
Dodatkowo możesz wcześniej przyjąć, że upolowana zdobycz będzie reprezentowała cześć ciebie, którą pragniesz zmienić lub pozbyć się, jakiś problem istniejący w twoim życiu.
Być może w pewnym momencie, konieczne będzie doświadczenie zapolowania na twoją ludzka cześć(skontaktuj się z opiekunami i poradź się ich, bo dla twojej świadomości i podświadomości ,może być to zbyt przytłaczającym przeżyciem)

Smocze widzenie
Przebywając w rzeczywistości przywołuj od czasu do czasu wszystkie smocze zmysły. Zauważ że w każdej sytuacji dzięki smoczemu patrzeniu, odczuwasz spokój i pewność siebie, zaś spotykając ludzi "prześwietlasz ich", otrzymując informacje o energii, jakości, całej linii życia(łącznie z wcieleniami) i inne informacje, dzięki temu masz więcej zrozumienia dla ludzkich postaw i ludzkiego życia, tak, krótkiego z punktu widzenia smoczego życia. Eksploruj smocze doświadczanie świata ludzi, odkrywaj tkwiące w świecie powiązania że smokami i smoczymi doświadczeniami.

Smocza magia( Gdy przyjmujesz postać smoka )
Magia jest nieodłączną częścią smoków, świat energii stoi dla nich otworem, gdyż narodziły się w energii. I nigdy nie straciły z nim połączenia. Nie są „zaskorupione” w sobie, ale w naturalny sposób przeniknięte "mocą", przepływającą przez nie i w nich. Dzięki temu smoczy umysł ma bezpośredni wpływ na otaczającą go rzeczywistość. Kontempluj smocze doświadczenie energii, wzmacniające radość istnienia, ekstazę i poczucie wewnętrznej siły.
Kontempluj niezmierzona siłę, wyrażającą się jako smok i przez smoka. Gdy chcesz coś, jakieś zdarzenie urzeczywistnić, stwórz to dokładnie w umyśle, i pozwól temu odpłynąć na fali przepływającej przez ciebie kreatywnej mocy. Smoki nie maja problemów że zmiana zachowań, gdyż wszystko w naturalny sposób wypływa z ich umysłu.
Smoki są urodzonymi telepatami. Wejdź w postać smoka i zacznij doświadczać otaczający cię psychiczny szum. Zauważ, że potrafisz dzięki uwadze wyłapać poszczególne glosy. Słuchaj i doświadczaj(uwaga: jest to dość silne przeżycie, dla ludzkiej części umysłu, jedno jest ważne spokój i przytomność niezależnie od tego co "usłyszysz" i czy usłyszysz!).
Mówią do ciebie ludzie, natura(rośliny i zwierzęta), istoty niewidzialne,żyjące w energii, a także inne smoki. Możesz im odpowiedzieć i wdać się dyskusje. Możesz skontaktować się z "Pradawnymi", najstarszymi smokami o wielkiej sile i mądrości, zyskując ich rady, wsparcie energetyczne i pomoc. Z którymś z nich, możesz umawiać się na spotkania, aby pobierać nauki.
Nauki te również wypływają z twojej smoczej natury, leż i wsłuchuj się w smocze ciało, dziecko energii, pozwól jemu i naturalnej odwiecznej smoczej mądrości uczyć ciebie. Co do innych smoków, możesz tez wezwać ludzka smoczycę(smoka), samicę(samca) swojego życia.
Nie dąż do spotkania z innymi smokami, chyba że na jasno określonych i ustalonych wcześniej zasadach, gdyż smoki są samotnikami i terytorialistami, i spotkania mogą zakończyć się niepotrzebna walka.(choć oczywiście jako potężny smok, masz przewagę). Ale odszukanie w smoczym ciele – przyjaciela, sprzymierzeńca którego będziesz mógł wezwać na pomoc, nawet w przebywając w ludzkiej postaci, wydaje się być dobrym pomysłem.
Dzięki zdolnościom telepatycznym i smoczemu magnetyzmowi możesz wpłynąć na niepewna, ludzka cześć swojego umysłu, ta cześć, którą budzi się gdy smok zasypia. Zwróć się do niej bezpośrednio sugerując jej zachowania z siłą potężnej smoczej woli. A jeśli chcesz wpłynąć na czyjeś zachowanie – zwróć się do smoczej części tego kogoś i przekonaj ją do tego, by w pożądany przez ciebie sposób wpłynęła na ludzką część, z którą jest związana. Uwaga – smoki są indywidualistami i dbają o swoje interesy – nikomu w ten sposób krzywdy nie zrobisz, ani nie przekonasz do czegoś, czego nie chce zrobić.

Smocza magia ( bez przyjmowania smoczej perspektywy).
Każdy fragment, aspekt nas samych możemy wyodrębnić z nas samych i pracować z nim jak z niezależnym świadomym bytem. Kiedy masz dość bycia smokiem, równie dobrze możesz korzystać ze wsparcia smoczej części ciebie będąc w ludzkiej formie. Jest to zresztą jeszcze jeden sposób na wzmocnienie doświadczania tej części siebie, oraz związku ze „światem smoków”
Kiedy czujesz się niepewnie: Wyobrażaj sobie, ze nad tobą unosi się twoje „Smocze Ja”, otacza cie skrzydłami, zwróć się do niego mentalnie, i poproś by cię ochraniało.
Kiedy brakuje ci sił, zwróć się do niego, by cię doenergetyzowało. I w wyobraźni rozprowadzaj otrzymaną od niego energię po ciele. Tak samo możesz prosić je o uzdrawianie ciebie, czy o inny rodzaj wpływu(np. wzmocnienie jakiejś cechy charakteru, czy...pokierowanie w określony sposób wydarzeniami).Po prostu z szacunkiem i pewnością siebie wyraź swoje życzenie i pozwól smoczej naturze zająć się resztą; obserwując co się z tobą lub dookoła ciebie dzieje. Traktuj tą część siebie jako silnego przyjaciela, na którym możesz polegać. Możesz również zasięgać jego rad, by w ten sposób korzystać z jego sposobu myślenia, czy poszerzonej percepcji. Możesz dzięki temu zyskać nowe punkty widzenia, poszerzyć swoje rozumienie otaczającej cię rzeczywistości. Pamiętaj tylko, że smoki mają swój punkt widzenia, a...decyzje w każdej sprawie podejmujesz ty sam.
Możesz nie tylko korzystać ze smoczego aspektu ciebie, ale w ogólności z zasobów całego smoczego świata. To zależy tylko od twojego odczucia związku z tym wymiarem doświadczania i od twojego zaufania do niego. Jeśli chcesz go rozwinąć to np. dobrym pomysłem jest skupianie uwagi na wyobrażeniu latających smoków, wraz z uczuciem sympatii i radością z tego wyobrażenia, czynienie tej wizji, jak najpiękniejszą.

Możesz skorzystać z pomocy smoków na wiele sposobów, to zależy w zasadzie od twojej kreatywności i od zaufania do takiej niecodziennej, magicznej formy wpływania na otoczenie. Podam kilka przykładów.

Jeśli chcesz chronić „swój” dom, np. by zapewnić mu czystość energetyczną, w wyobraźni przekształć go w przytulną smoczą jaskinię, z wielkim skarbem. Wyraź przekonanie że ten skarb reprezentuje wartości, energię jaka chcesz by panowała w tym miejscu i...poproś swoje „smocze ja” by zaprosiło jakiegoś swojego przyjaciela, który będzie się tym skarbem opiekował, i gromadził go w tym miejscu. Równie dobrze możesz sam wynegocjować warunki z jakimś przywołanym przez siebie smokiem, lub po prostu użyć do tego celu swojego smoczego ja. To ostatnie może się odbić na twoich zachowaniach, więc jest to kwestia zaufania do siebie i swoich reakcji. Nie ma problemu z jednoczesnym używaniem swojego mieszkania, jako własnej „smoczej” jaskini i jako jaskini dla „sprzymierzonego” smoka, to są dwie różne przestrzenie (podział wprowadzasz ty sam, to kwestia twojego skupienia). Od czasu do czasu możesz porozmawiać ze smokiem, który pełni obowiązki „strażnika”, „opiekuna”, ofiarować mu coś w wizji, lub po prostu spytać się czy czegoś mu nie potrzeba, lub czy coś mogłoby mu pomóc (i zrealizować to w wizji).

Możesz wykorzystać młode przyjazne smoki do ochrony, czy nadania jakiś cech drobnym przedmiotom – wystarczy byś przemienił to w coś co twoim zdaniem interesuje smoka (np. złotą monetę) i ofiarował im to mentalnie w jakimś celu. Młode smoki mogą współpracować z tobą jako „posłańcy” po prostu przywołaj takiego smoka z przestrzeni, lub pozwól to zrobić swojemu „smoczemu ja” daj mu jakiś drobny wyobrażony prezent i poproś go, by dostarczył komuś twoją wiadomość. W podobny sposób możesz wysyłać je by np. ochraniały twoich przyjaciół w jakiejś sprawie.

Życzę wspaniałych doświadczeń związanych, ze smocza częścią Waszej natury. Nie zapominajcie, że to doświadczenie jest tylko częścią was, a zioniecie ogniem przy ludziach może spowodować dziwne reakcje.


Źródło: huna.net.pl
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Smoki-jak dosiąść i obłaskawić smoka
Post: 24 sie 2010, 07:23 
Wędrowiec
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 24 sie 2010, 06:06
Posty: 1
Smoki to naprawdę piękne stworzenia,pełne gracji i wdzięku.Niekiedy potrafią jednak pokazać ząbki.Warto wiedzieć,że nawet tak potężne i mądre bestie,mogą być naszymi przyjaciółmi.Wystarczy pokazać im,że tego chcemy.Zdobyć zaufanie smoka,to nie lada wyczyn.Każdy kto interesuje się smokami,zdolnością obłaskawienia ich,jak i dosiadania,jest młodym adeptem smokologi.A każdy adept powinien znać sztukę,nie tyle "hodowania" smoka,co umiejętności zapewnienia mu godziwych warunków.A każdy gatunek ma inne.

Krok 1.Wytrop smoka
Jeśli w okolicach twojego domu grasuje smok,będziesz o tym wiedział.Świadczyć będą:Znikające zwierzęta{Jeśli to wieś},dziwne sny o smokach i innych bestiach,uczucie obserwowania cię,tajemnicze szepty{jeśli to wodnik lub lung}.
Dobrze.Załóżmy że w pobliżu twojego domu i okolicznych terenów osiedlił się smok europejski.Młoda samica.Nie zna jeszcze terenów łowieckich więc jest duża możliwość natknięcia się na nią.

Jesteś w lesie,lub w obszarach gdzie często występują drzewa ale nie można tego nazwać lasem.
Patrz pod nogi,ale rozglądaj się czujnie.Wypatruj śladów obecności samicy.Jej ślady,można bardzo łatwo znaleźć.Mają ok.25cm wysokości i 15cm szerokości.Ślady które samica pozostawiła kilka godzin temu,wczoraj lub kilka dni temu można rozpoznać po suchości.Ślad będzie wysuszony i częściowo troszeczkę zamazany.Krawędzie będą popękane.Jeśli natomiast ślad został pozostawiony parę minut temu lub z godzinkę,tropy będą wyraźne i zwilżone.Lepiej szybko zmykaj z tego miejsca bo samotne samice nie lubią nie proszonych gości na swoim terenie.Na drzewach szukaj śladów zadrapań pazurami,lub krwi oraz piór ptaków.Może się zdarzyć że natkniesz się na padlinę.Nie dokończoną sarnę lub coś w tym stylu.Za nic jej nie dotykaj.Smok kiedy wróci żeby dokończyć posiłek{a na pewno wróci},poczuje twój zapach na pożywieniu.Przez to w przyszłości gdy będziesz chciał obłaskawić tę samicę,nie będzie ci ufać bo będzie pamiętała twój zapach na swoim łupie.Będzie cię traktować jak złodzieja.

Krok 2.Znalezienie jamy,oraz niewielki plan dnia
Kiedy już wytropiłeś smoka,i znasz gatunek,warto założyć dziennik smokologa.Pomoże ci on zapamiętać wszystkie niezbędne rzeczy.Zapisz w nim jakim gatunkiem smoka aktualnie się zajmujesz,naszkicuj ślad jego łapy,opisz różne spostrzeżenia na jego temat.Kiedy masz już dziennik możesz wyruszyć na poszukiwanie smoczego legowiska.Ze swoich spostrzeżeń możesz to wywnioskować,lub idąc po śladach smoka.Gdy będziesz się zbliżał do jamy smoka,na swojej drodze spotkasz ogrom kości,przypalone krzaki,nie raz powarkiwania,oraz szczątki zwierząt.Ostrożnie w ukryciu podejdź na tyle blisko jaskini,jak tylko się da.Zanotuj swoje spostrzeżenia.Wielkość jamy,gdzie się znajduje,czy smok często w niej przebywa i tym podobne.Następnie postaraj się o niewielki plan dnia samicy.Kiedy wychodzi na łowy,ile czasu spędza w swojej pieczarze,czy długo nie ma jej w jaskini.Znając jej tryb życia masz szansę ją obłaskawić.

Krok 3.Podarunek
Żaden smok nie pogardzi darem.Gdy samica uda się na łowy,lub wyleci na więcej niż 5 minut,wyjdź ze swej kryjówki.Połóż przed wejściem wcześniej przygotowany dar.Może to być zwierzę,może to być kawałek mięsa.Następnie ukryj się ponownie i czekaj na powrót smoka.Gdy gad wyląduje przed jamą,zobaczywszy dar,najpierw go starannie obwącha aby zlokalizować istotę która dała mu podarunek.Jeśli smoczyca pochwyci to co jej dałeś i połknie,będziesz mógł wyjść ze swej kryjówki.Pamiętaj,powoli.Gdy napotkasz wzrok smoka,skłoń się nisko w geście wyrażenia szacunku.Jeśli smoczyca ci odpowie tym samym,masz jej zezwolenie na przebywanie na jej terenie.Jeśli ryknie,zacznie bić skrzydłami lub machać ogonem,musisz niezwłocznie opuścić jej terytorium i przebywać na nim dyskretnie.

Krok 4.Przyjaźń
Załóżmy że smoczyca dała ci zezwolenie,na przebywanie na jej terenie.Masz teraz szansę ją coraz dokładniej obserwować.Spróbuj ja naszkicować do dziennika.Opisz jej sposób polowania,zwierzynę na jaką poluje i wszystkie spostrzeżenia względem smoka.Możesz jej towarzyszyć{ukryty wśród bujnej roślinności}podczas łowów.Obserwuj jej taktykę polowania,sposób w jaki dusi zwierzę lub je zagryza.Czy połyka zdobycz w całości,czy rozszarpuje i powoli,powoli pożera.Jeśli smok będzie cię widział,gdzieś ukrytego,przyjdzie dzień w którym podejdzie i da się pogłaskać.OSTRZEŻENIE!!!!!Nigdy nie głaszcz smoka pod łuskę.Smok może się zdenerwować,przez co może wyjść mały konflikt i ty w szpitalu!OSTRZEŻENIE!!!!!!Gdy to się stanie,będziesz miał prawo siedzieć obok smoka przy jaskini i zapisywać różne spostrzeżenia w dzienniku.Raz w tygodniu,dawaj smokowi takie dary a będziesz zyskiwał coraz większą akceptację.Od chwili pogłaskania smoka,jesteście przyjaciółmi,którzy powoli zaczynają się poznawać.Rozmawiaj nieraz ze smokiem.On rozumie twój język,jednak nie zawsze potrafi się nim posługiwać.

Krok 5.Tresura
Gdy smok zostanie twoim przyjacielem,warto nauczyć go paru sztuczek przydatnych podczas walki.Za każdą dobrze wykonaną komendę dawaj smokowi jego przysmak.{Każdy gatunek lubi co innego}Niektóre ze sztuczek to:
-Smok zdechł.Smok powinien położyć się na ziemi,skrzydła rozłożyć bezradnie i starać się o jak najmniejsze wdechy.
-Waruj{u smoków to znaczy co innego niż u psów}smok powinien rozłożyć szeroko skrzydła i rykiem oraz silnym ukrwieniem błony u skrzydeł odpędzać wrogów od danego celu.
-ogon.smok powinien zacząć ustawiać się bokiem.Od czasu do czasu wydawać z siebie ostrzeżenia w formie porykiwań.{w tym wypadku może poćwiczyć na drzewie albo na czymś podobnym.}Na koniec machnąć ogonem z całej siły celując w nogi,tłów lub głowę przeciwnika.

Krok 6.Dosiadanie

Mając pełne zaufanie smoka,oraz odpowiedni sprzęt.Mam na myśli smocze siodło oraz lejce,możesz wyruszyć na poskramianie przestworzy.Musisz nauczyć się panować nad smokiem podczas lotu.Warto również poćwiczyć podniebne akrobacje,takie jak beczka,pętla czy młynek.Pamiętaj że smok to żywe stworzenie i nie może latać w nieskończoność.Nie radzę latać podczas burzy,silnych opadów deszczu,śniegu czy gradu.Podczas tajfunów,wiatrów na tyle silnych że wyrywają drzewa z korzeniami.Na smoka trzeba uważać i nie przelatywać specjalnie przez wąskie szczeliny,latać zbyt nisko morza podczas wirów,czy innych rzeczy które mogą zaszkodzić naszemu przyjacielowi.
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Mitologiczne korzenie smoka
Post: 14 wrz 2010, 18:26 
Wojownik
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 16 sie 2009, 19:28
Posty: 419
Lokalizacja: Luboszyce
Porywają dziewice, pilnują skarbów ukrytych w jaskiniach, zioną ogniem w rycerzy...

Ale skąd wzięły się smoki w średniowiecznych legendach, a potem w fantastyce?

Jak to skąd? Jak zawsze - z mitologii.

Smok występował w mitach greckich.

Pyton – smok/wąż, był dzieckiem Gai (a więc jednym z jej wcieleń), strzegącym wyroczni Temidy w Delfach, strażnikiem tamtejszego źródła. Hesperyjskich jabłek, które musiał zdobyć Herkules w jednej ze dwunastu prac, pilnował smok - Argos. Znaleźć można także postać o imieniu Delfyne (półkobieta-półwąż), tworząca parę hipostaz, z Tyfonem.

Pierwowzór smoka pojawia się też w mitologii babilońsko- asyryjskiej.

Tiamat - stworzenie ściśle związane z chaosem, uosabiające słoną wodę, żeński pierwiastek wszechświata, występowała w formie wężopodobnej, posiadała też cechy innych zwierząt (np. ptaka). Owa matka młodszej generacji bogów zabita została w wielkiej bitwie przez Marduka, który z jej przepołowionego ciała stworzył sklepienie niebieskie i ziemię.

W mitologii egipskiej także znajdziemy ogromnego węża - Apopisa, pokonanego boga Ra.

Mamy też smoki własne, rodzime.

W mitologii Słowian południowych i wschodnich także pojawia się istota do złudzenia przypominająca smoki z legend o polujących na nie rycerzach. Wąż Ognisty był demonicznym wcieleniem ognia, złowrogim latającym władcą bogactw zwanym również Naletnik lub Pienieżny Żmij. Także Weles - słowiański chtoniczny bóg płodności pól i zmarłych, władca Zaświatów i śmierci, strażnik złóż złota i skarbów, przeciwnik Peruna przyjmował niekiedy postać żmija. Był on Pierwszym Żmijem, ognistym wężem. Żmije, smoki, ażdachy, chały, ały to w mitologii słowiańskiej wężopodobne stwory mieszkające w chmurach i jeziorach, często działające na szkodę ludzi, ludojady wypijające wody i zagrażające pożarciem słońca.

Całe mnóstwo bestii smokopodobnych serwuje nam też mitologia germańska, w szczególności nordycka.

Tutaj smok tożsamy jest z olbrzymim wężem, nawet nazwa dla tych istot używana - Wurm (Wyrm, Orm), oznacza dosłownie “wąż”. Nordycki prototyp smoka to Fafnir zabity przez Sigurda. Zmienił się on w smoka, by strzec swej zdobyczy, przeklętego skarbu. Chciwość sprawiła, że stał się potworem, lecz nie tylko pod względem formy. Jego legendarne bogactwa wabiły wielu śmiałków, którzy przybywali do kryjówki smoka w poszukiwaniu sławy i majątku. Większość z nich ginęła od straszliwego gorąca zanim dotarła do jego legowiska. Innym przykładem jest Midgardsorm – syn Lokiego, wąż morski, zagorzały wróg Thora. Gdy o jego istnieniu dowiedział się Odyn, wrzucił węża do oceanu. Ciało Midgardsorma otoczyło świat, a jego szczęki zacisnęły się na własnym ogonie. Kolejny to Jormungand, również syn Lokiego.Tego z kolei Odyn wrzucił do oceanu, gdzie smok wyrósł i zrobił się tak długi, że opasał ziemię. Nazywano go odtąd Żmijem Midgardu (Ziemnym). W Ragnarok Jormungand ma pojawić się na ziemi i zginąć z ręki Thora. Jest też smok Nidhogg mieszkający przy jednym z trzech korzeni Drzewa Życia -Yggdrasill, pożerający martwe ciała. Nidhogg ma ponoć przetrwać Ragnarok.

W sadze “Beowulf” opisany jest Grendel – kolejny wąż morski, również tożsamy prawdopodobnie ze smokiem. Potwór ten i tutaj jest uosobieniem zła i okrucieństwa. Z nim właśnie bohater toczy krwawy bój i pokonuje bestię.

Znana jest także późniejsza legenda, pochodząca najprawdopodobniej z Norwegii, opowiadająca o smoku imieniem Stoor. Był to gigantyczny wąż morski, który wynurzając się z wody, zatapiał ogromne połacie lądu. Jedynym sposobem przebłagania Stoora było składanie mu ofiar dziewic. Tamtejszy król, którego córka także miała być ofiarowana smokowi, obiecał dziedzictwo tronu, królewnę i magiczny miecz Odyna temu, kto ubije potwora. Dokonał tego bohater zwany Assipatle. Nakarmił on Stoora płonącym torfem. Zęby zdychającej bestii wpadły do morza, tworząc łańcuchy Orkadów, Wysp Owczych i Szetlandów. Z ciała smoka utworzyła się Islandia, znana z wybuchów wulkanów (z powodu ognia, ciągle wrzącego w ciele Stoora). Ostatnim uderzeniem ogona potwór oddzielił Norwegię od północnej Danii.

Dziametralnie inne, niż nasze – Europejskie, są wierzenia dotyczące smoków, jakie panowały na Dalekim Wschodzie.

W Chinach smok jest wcieleniem łagodności i dobroci. Liczne smoki chińskie nie były drapieżnikami, nie porywały dziewic, nie pożerały dzieci, nie walczyły z rycerzami. Porównać je można bardziej do duchów czy demonów opiekuńczych, przynoszących dostatek i powodzenie. Napotykano je w zbiornikach wodnych, głównie rzekach i jeziorach. Uwielbiały wylegiwać się w słońcu.

Jednak nawet na Dalekim Wschodzie zdarzały się nie tylko miłe i pożyteczne smoki.

Smoki japońskie, kiedy były rozzłoszczone potrafiły wypić całą wodę w okolicy wywołując suszę.

Największą ciekawostką, dla nas – wychowanych na stereotypie smoka- gada, są wyobrażenia tych istot występujące w Indiach. Tam smoki wyglądem przypominały... słonie.

Źródło: http://www.efantastyka.pl/portal/historie_i_mity_smoki
Autor: Lorelay
Na górę
  Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09 sie 2011, 15:07 
Srebrny Rycerz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 29 mar 2009, 15:27
Posty: 1209
Lokalizacja: Woj. Łódzkie
Smoki pojawiły się co najmniej 5000 lat temu, a zasięg ich występowania rozciąga się od Chin po Wyspy Brytyjskie. W kulturze europejskiej uważa się je za symbol tryumfu chrześcijaństwa nad siłami nieczystymi. Czemu na Dalekim Wschodzie smoki są istotami dobroczynnymi , podczas gdy w Europie pozostają wcieleniem zła? Może należałoby te ziejące ogniem jaszczury interpretować raczej w kategoriach psychoanalizy � jako symbole walki ludzkiej świadomości z biologicznymi popędami.
Wizerunek smoka w zależności od lokalnych warunków, religii i kultury nawiązywał do rysów zwierząt mających największe na danym miejscu znaczenie. W Indiach smoki przypominają więc słonie, w Chinach jelenie, w Europie - gdzie mitologia smoka wiąże się i miesza z mitologią węża - gady. Podobieństwo smoków europejskich do gadów prehistorycznych kusi, aby postawić pytanie czy obraz tego potwora nie opiera się na interpretacji znalezisk paleontologicznych, a może nawet na jakiś przypadkowo zachowanych osobnikach.
Andrzej Sapkowski w swojej książce "Rękopis znaleziony w Smoczej Jaskini " twierdzi że:
"Dopiero w średniowieczu stał się smok uosobieniem Szatana, jako taki musiał być straszliwy i strasznym miano go malować. Skompilowano więc w ikonie smoka wszystko co najgorsze, co budzi zgrozę i wstręt. Gadzie łuski, postać jaszczura (jaszczurek i salamander bano się panicznie) i falliczna zarazem, wężowy rozdwojony język i jadowita ślina, wężowy ogon, zębata paszczęka, na domiar złego ziejąca ogniem (oczywiście piekielnym), skrzydła nietoperza (którego też się bano). Krótko mówiąc - samo zło, sama ohyda, sama makabra. (...) Szatańskiego smoka mogli pokonać tylko archaniołowie (Michał) i święci: Jerzy, Marta czy Roman."
Według najdawniejszych przekazów św. Jerzy miał być męczennikiem żyjącym w IV wieku, w północnej Afryce. Jego wizerunek uległ zmianie w epoce wypraw krzyżowych, kiedy to stał się występującym w rycerskiej zbroi świętym-wojownikiem. Najstarsze relacje o walce ze smokiem pochodzą z początku XIII wieku. Zwycięzcy miano ofiarować rękę uratowanej księżniczki. On jednak miał ją odrzucić, idąc za swym szlachetnym powołaniem.
Zwycięską walkę św. Jerzego interpretuje się zwykle jako alegoryczny wyraz tryumfu prawdziwej wiary nad siłami ciemności. Jednak fakt, że podobne opowieści znamy również z czasów dużo wcześniejszych i z miejsc odległych od kolebki chrześcijaństwa, pozwala nam interpretować je w bardziej uniwersalnych kategoriach. Na przykład, od najdawniejszych czasów i na obszarze sięgającym od Chin aż po Anglię smoki symbolizowały siły płodności. Twierdzono, że wiosną rodzą się z jaja, rozwijając się wraz z otaczającą przyrodą. Jesienią, w porze gdy wegetacja zamiera, trzeba je było zabijać, aby zrobić miejsce nowej generacji potworów. W tradycji europejskiej, w której smoki wyrażają siły zła, zgładzenie bestii nabrało nowego sensu symbolizując nie tylko cykliczną przemianę pór roku, lecz także koniec jednej i początek drugiej epoki dziejów ludzkich. Nic dziwnego, że zabicie smoka stało się jednym z częstszych epizodów w biografii różnych, zarówno świętych, jak i nieuświęconych rzeczników nowej wiary.
Być może nastawienie chrześcijaństwa miało wspólny mianownik z koncepcjami Sumerów i Babilończyków. W starożytnej mitologii mamy do czynienia z walką przeciwieństw - dnia i nocy, światła i ciemności. W niektórych wariantach opowieści wąż albo smok symbolizuje noc, co wieczór pożera Słońce, aby zwrócić je o świcie. W innych z kolei mówi się, że to Słońce zstępuje do podziemi codziennie, gdzie przez noc zabija i ćwiartuje smoka, i skąd rano wznosi się z powrotem na nieboskłon.
Zdaniem zoologów średniowiecznych większość smoków mieszkać miała pod ziemią, w bezkresnych jaskiniach. Tam czuć się miały najlepiej, na powierzchnie planety trafiając tylko przypadkowo, zmyliwszy drogę wśród korytarzy. Nie potrafiąc wrócić do swego podziemnego domostwa, miały się mścić na wszystkich napotkanych istotach.
Inny pogląd na sens tych mitycznych stworzeń reprezentuje współczesna psychologia. Walka z potworem ma jej zdaniem wyrażać wewnętrzne zmagania między nieświadomymi popędami i pragnieniami jednostki, a jej restrykcyjną świadomością. Psychologowie zinterpretowali na nowo także związek smoków ze zjawiskami płodności. Smok symbolizuje ich zdaniem starca, którego śmierć jest konieczna, aby synowie mogli przejąć jego rolę. Z kolei potwory strzegące skarbu mają oznaczać matkę lub ojca, uniemożliwiających swym dzieciom podjęcie normalnego życia płciowego.
Na ogół nie uważa się dziś smoków za stworzenia realne lecz mityczne. Trzeba jednak przyznać, że wśród znanych nam zwierząt niewiele jest takich, które wzbudzałoby podobne zainteresowanie, i które tak silnie oddziaływałyby na ludzką wyobraźnię.
Ciekawe, bo smoki japońskie są tak samo wredne jak ich europejscy kuzyni!
Można doliczyć się ok. 14-tu świętych, którzy pokonali smoka.
Wedle innej wersji, święty poślubił uratowaną przez siebie dziewicę i długo i szczęśliwie żył z nią w Anglii.
Ujmując to w kategoriach psychologicznych można by powiedzieć, że smoki reprezentują nasze złe skłonności, które � skoro już damy im ujście � przynoszą ze sobą ból i cierpienie.
Obrazek

Tekst cytowany ze strony:
http://www.smoki.eu/alma_zlo.htm

Źródła:
1. Tajemnicze potwory (Daniel Farson i Angus Hall)
2. Rękopis znaleziony w Smoczej Jaskini (Andrzej Sapkowski)
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do: