Strefa czasowa UTC+1godz.


Dzisiaj jest 21 lip 2018, 01:01



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Nekromancja [Warhammer]
Post: 03 lis 2008, 13:24 
Pisarz
Awatar użytkownika
Offline
Reputacja: 0
Rejestracja: 29 paź 2008, 23:38
Posty: 65
Nekromancja. Najmroczniejsza dziedzina magii. Jedna z najgorszych plag Znanego Świata. Jej adepci kryją się w mroku, uciekając przed bezlitosnym prawem. Słudzy Morra i niemal wszystkich innych bogów staroświatowego panteonu podążają za każdym ich śladem. Niemała musi być zaiste przyczyna, dla której zwykli niegdyś ludzie decydują się na taką drogę... a jednak nekromancja wciąż przyciąga do siebie nowych magów. Widmo śmierci ich nie powstrzymuje. Przeszłość i teraźniejszość tych ludzi okryte są od zawsze mgłą tajemnicy. Nadszedł czas, aby jej część została rozwiana.

O początkach nekromancji wiemy niewiele. Jednak te księgi, postacie i wydarzenia, które są nam dziś znane, pozwalają zobaczyć niejedną oznakę wielkiego wpływu mrocznych magów na dzisiejszą postać Starego Świata. Szczególne piętno wycisnął na nim najsławniejszy spośród nich - Nagash. Nauczony mrocznej magii w Arabii przez grupę ciemnych elfów, dwa tysiące lat przed powstaniem Imperium, stał się jednym z najpotężniejszych ludzkich magów w całej historii Znanego Świata. Niemal cała znana dzisiaj ludziom magia nekromantyczna pochodzi właśnie od niego. Był również jednym z nielicznych, którzy odważyli się na wykorzystanie w magii siły czystego spaczenia. Dzięki niemu wygnany ze swej ojczyzny Nagash stworzył armię ożywieńców, którzy wznieśli jego osławioną fortecę Nagashizzar nad brzegami Kwaśnego Morza. Po niezliczonych wojnach i zdradach nekromanta został w końcu pokonany, ale jego imię wciąż wymawiane jest z trwogą - przez tych, którzy jeszcze je pamiętają.

Właśnie Wielkiemu Nekromancie przypisuje się dzisiaj często autorstwo Dziewięciu ksiąg Nagasha, najważniejszego źródła większości znanych dzisiaj nekromantycznych czarów. Innym niesławnym dziełem jest Liber Mortis Fredericka Van Hala (znanego szerzej jako Vanhal lub Vanhel) - nekromanty, który wyprawił się daleko na południe od Złych Ziem w poszukiwaniu jakichkolwiek śladów po Nagashu. Według słów Vanhala ostatnia wojna stoczona przez niego miała miejsce w Imperium i została zakończona wielką bitwą nad rzeką Reik, kiedy Nagash musiał uznać wyższość samego Sigmara. Oficjalne źródła ani nie potwierdzają tej informacji, ani jej nie zaprzeczają (wiadomo jedynie tyle, że taka bitwa się odbyła i że brał w niej udział jakiś nekromanta; jego imienia nie podano), wielu nekromantów natomiast ma pewność: Nagash walczył z Młotodzierżcą i został przez niego pokonany, ale nie zniszczony; kiedyś powróci, aby zemścić się na swych wrogach i przemienić Imperium w nową Ziemię Umarłych. Czy mają rację? Nie wiadomo.

Nagash nie był jednakże jedynym wartym wspomnienia czarodziejem parającym się nekromancją. Dwa i pół tysiąca lat przed Sigmarem powstała Nehekhara, pierwsza ludzka cywilizacja. Jej władcy byli po śmierci mumifikowani i chowani w piramidach, tworzących wielkie cmentarze zwane nekropoliami. Do najpotężniejszych królów Nehekhary należeli Alcadizaar i Settra, zajadli wrogowie Nagasha. Niektórzy władcy tego pustynnego królestwa prowadzili sekretne badania nad Eliksirem Życia na podstawie tego, co pozostawił po sobie Wielki Nekromanta.... i stali się pierwszymi wampirami. W dwunastym i trzynastym wieku Kalendarza Imperialnego krajowi Sigmara zagrozili inni słynni mroczni magowie: wspomniany już Vanhal i Dieter Helsnicht - mieszkaniec Middenheim wygnany z Miasta Białego Wilka za swe nekromanckie praktyki. Wreszcie w roku 2010 rozpoczęły się Wojny Hrabiów Wampirów - nieumarłych, którzy kilkukrotnie doprowadzili Imperium na skraj przepaści. Vlad, Konrad i Manfred von Carsteinowie - to imiona, które wzbudzały największą grozę. Dzisiaj żaden z nich już nie żyje, a większość państw Starego Świata wydaje się oddalona od nękającego je przez wieki zagrożenia. Liczmistrz Heinrich Kemmler i pozostali współcześni nekromanci mogą jednak mieć inne zdanie na ten temat.

Pragnienia

Aby poświęcić swoje życie studiowaniu mrocznej magii, przyszły nekromanta musi mieć bardzo silną motywację - taką, która pokona jego odrazę przed obcowaniem ze śmiercią i okaże się wystarczająca do podjęcia decyzji o trwałym wyalienowaniu ze społeczeństwa. Niewielu ludzi stać na ten krok, a niejeden porzuca swój zamysł, gdy okazuje się, z czym mógłby mieć w przyszłości do czynienia. Wśród nielicznych, którzy wytrwali, istnieją różne przyczyny dokonanego wyboru. Zależy od nich bardzo wiele. Ci, którzy kierowali się motywami z gruntu egoistycznymi (zdecydowana większość), szybko tracą swoje zahamowania. Pozostali (niewielu) opierają się zwykle znacznie dłużej. Ale w ostatecznym rozrachunku los jednych i drugich jest niemal zawsze identyczny. Pozbawieni złudzeń, umierają za fałszywe idee, stając się kolejnymi ofiarami Chaosu. A ten ciągle rośnie w siłę.

Wszyscy ludzie boją się śmierci. Nie inaczej jest z czarodziejami. Czyż można się dziwić, że niektórzy z nich zaczynają za wszelką cenę szukać sposobów na przedłużenie swojego ziemskiego życia? Poszukiwania te są główną przyczyną powiększania się szeregów adeptów mrocznej magii. Łudzi ona czarodziei ożywianiem zmarłych, dając nadzieje na osiągnięcie wyznaczonego celu, ale cena jest bardzo wysoka. Nekromanci opanowani żądzą oszukania śmierci stopniowo tracą wszystkie pozostałe dążenia, przez co życie innych ludzi przestaje mieć dla nich znaczenie. Nawet jeśli takiemu magowi uda się zostać liczem, i tak w końcu będzie musiał oddać Khaine'owi jego własność. Do boga mordu należy bowiem każda stracona w nekromantycznych praktykach dusza.

Dziewięć ksiąg Nagasha mówi o wielkiej mocy, jaką mogą posiąść czarodzieje zgłębiający sztukę Wielkiego Nekromanty. Władza nad życiem i śmiercią oraz możliwość zmuszania do służby nawet najbardziej zajadłych wrogów to cele, dla których osiągnięcia warto pokonać narastające trudności... Tak przynajmniej mogą sądzić niektórzy magowie. Ich prace koncentrują się (początkowo) nie na zapewnieniu sobie nieśmiertelności, lecz na uzyskaniu jak największej potęgi. Często sięgają po magię wojenną lub konszachty z demonami, a znani są również nekromanci posługujący się czarami iluzjonistycznymi. Jednak kiedy zagląda im w oczy widmo śmierci i groźba rozstania się ze wszystkim, czego w tym świecie dokonali, zwracają się w stronę kolejnej możliwości, jaką daje mroczna magia. Wszak żaden z nich nie chce umierać.

Wśród nekromantów istnieją także ludzie podejmujący naukę z pobudek, które można niemal nazwać bezinteresownymi. Często pragną wykorzystać nekromantyczne moce do przywrócenia życia komuś bliskiemu, kto - jak sądzą - zbyt wcześnie został od nich zabrany. Nie zwracają uwagi na księgi mówiące, że nikomu jeszcze się to nie udało. Wiedzeni ambicją i przekonaniem, że są inni niż wszyscy magowie tego świata, powoli przestają zwracać uwagę na kolejne ofiary ponoszone dla osiągnięcia najwyższego celu. Niemożność zrealizowania tych dążeń powoli pociąga czarodziei w otchłań szaleństwa i zapomnienia. Podczas zgłębiania mrocznej wiedzy zaczynają zauważać inne aspekty nekromancji, inne możliwości przez nią dawane. Niektórzy porzucają wówczas swoją dotychczasową ideę. Pozostali zachowują ją aż do końca, ale nawet dla nich droga powrotu jest już zamknięta i mogą podążać tylko w jedną stronę. Świat nie widzi już różnic między dawnymi altruistami a tymi, którzy od początku pragnęli uzyskać moc i władzę. Nie widzi, ponieważ różnic takich prawie już nie ma.

Pewni ludzie wierzą, że ich przeznaczeniem jest walka z sługami Khaine'a na wszystkie możliwe sposoby. Wprawdzie niektóre dziedziny nekromancji ich nie interesują, ale pozostałe można zastosować - ich zdaniem - do skutecznego zwalczania Chaosu. Poznają zatem mroczną magię i używają jej, nie zdając sobie sprawy, że dolewają jedynie oliwy do ognia. W gruncie rzeczy można ich nazwać fanatykami; od łowców czarownic różnią ich jedynie środki, nie cele. Są święcie przekonani o tym, że wszelkie ich czyny mogą zostać usprawiedliwione dążeniem do wyższego dobra. Nikt nie zliczy, ilu niewinnych ludzi zginęło, aby ci czarodzieje mogli kontynuować swoją szaloną krucjatę. Nikt nie jest w stanie powiedzieć, jaką rolę w ich ślepym zacietrzewieniu odgrywają podszepty Pana Zbrodni. Nikt wreszcie nie chce spotkać jednego z tych magów na swojej drodze. Najgorsze jest zaś to, że niejeden z nich dał się w końcu zwieść Chaosowi i przeszedł na ciemną stronę.

Czy wszystkich nekromantów czeka ten gorszy od śmierci los? Czy każdy adept mrocznej magii skazany jest na zagładę? Żaden z nas tego nie wie. Historia zna jednak przypadki czarodziei, którzy zawrócili ze ścieżki śmierci i nigdy więcej na nią nie wstąpili. Niektórzy z nich przez resztę życia odnajdywali pozostałych nekromantów i na zawsze kończyli ich poszukiwania. Inni poświęcili się ponoć służbie Shallyi, zostając medykami. Pozostali poszli jeszcze innymi drogami. Czy którykolwiek zdołał odpokutować za swe grzechy i uzyskać dla swojej duszy przebaczenie? Nie wiemy i być może nigdy wiedzieć nie będziemy.

Nauka

Czarodzieje mogą się spotkać z mroczną magią na wiele sposobów. Niektórzy odnajdują jej ślady w dawnych księgach, czytanych w tajemnicy i obawie przed karą. Inni otrzymują nekromantyczne zaklęcia od bogów Chaosu, często za pośrednictwem służących im demonów. Jeszcze inni od początku uczą się u mentorów, niezwykle trudnych do znalezienia magów, mających w nauczaniu swe własne, złowieszcze cele. Jednak niezależnie od okoliczności pierwszego zetknięcia się z nekromancją większość jej adeptów nie jest w stanie skutecznie kontynuować nauki bez mistrza, wprowadzającego swojego ucznia w tajniki mrocznej wiedzy. A konieczność podporządkowania się innemu nekromancie (nie wspominając już o trudnościach związanych z jego odszukaniem i przekonaniem go o swojej użyteczności), może być dla ambitnego czarodzieja trudna do zniesienia.

W jaki sposób uczeń może zapewnić sobie przychylność mistrza? Najprostszym i zwykle najlepszym środkiem jest złoto; dla niego nawet nekromanci bez trudu znajdą zastosowanie. (Rzecz jasna, warto pomyśleć nad zapewnieniem sobie stałego dopływu kruszcu. Jeśli strumień złota w pewnym momencie wyschnie, nauczyciel może szybko zrewidować swoje zdanie na temat przydatności adepta). Czarodziej chcący zgłębiać mroczną wiedzę może również zaoferować swojemu nauczycielowi magiczne przedmioty, choć zdobycie artefaktów przydatnych nekromancie nie jest łatwym zadaniem. Ale nie każdy kandydat jest wystarczająco bogaty, by opłacić swe studia. Ci, którym brakuje środków, mogą zaoferować mentorowi wymianę zaklęć, lecz w tym wypadku trudności się spiętrzają. Po pierwsze, uczeń musi posiadać wiedzę o takich czarach, które są jego mistrzowi nieznane. Po drugie, zaklęcia powinny mentora zainteresować (po cóż znajomość Ognistej kuli magowi, który chce oszukać śmierć?). I wreszcie, nie każdy nekromanta zniży się do zdobywania wiedzy od własnego ucznia. Istnieje jednak jeszcze jeden sposób na opłacenie nauki. Mroczni magowie często potrzebują pośredników w kontaktach ze światem, bowiem ich własne ciała szybko zaczynają budzić odrazę wśród zwykłych ludzi. Ponieważ ciężko jest znaleźć kogoś odpowiedniego, każdy właściwy człowiek będzie na wagę złota. Oczywiście, w pewnym momencie nekromanta może uznać, że kolejny pomocnik nie jest mu już potrzebny... Chyba że przyda się w innej roli.

Uczniowi nekromanty szybko przychodzi się przekonać, że poznawanie sekretów mrocznej magii bywa przeplatane mniej ciekawymi zajęciami. Co prawda mistrz raczej nie każe swojemu podopiecznemu sprzątać, myć czy gotować (od tego są zwykli słudzy), ale nie będzie mu też poświęcał zbyt wiele czasu. A dom nekromanty (nie w całości wszak protegowanemu udostępniany) jest zwykle miejscem, w którym szukanie rozrywki to czas stracony. Uczeń musi więc sobie radzić nie tylko z pracą, lecz także z nudą. W czasie nauki wychodzą też na jaw inne trudności. Znaczna część nekromantów to zgorzkniali, cyniczni ludzie, z którymi niełatwo się współpracuje. Zamiast wyrażać zadowolenie z postępów swych podopiecznych, wolą ich karcić i ganić. Nie ukrywają również, że nauczanie ich męczy i chętnie zajęliby się czymś innym. Podobnie żadnemu czarodziejowi przyjemności nie sprawia powtarzanie okresu terminowania - tym bardziej, że niejeden z nich ma z tego czasu bardzo przykre wspomnienia.

Z tych oraz innych powodów zdarza się wcale często, że nauka niedoszłych mrocznych magów nagle się urywa. W większości przypadków podopieczni nekromantów po prostu odchodzą (zwykle w tajemnicy), jednak czasem dochodzi do otwartej (lub nie) konfrontacji pomiędzy protegowanym a mentorem. Wielu uczniów sądzi bowiem (niesłusznie), że pozbycie się mistrza i uzyskanie wyłącznego dostępu do zgromadzonej przez niego wiedzy jest najszybszą drogą nauki. Wynik takiego starcia trudno przewidzieć, gdyż obie strony dysponują nierzadko zbliżonymi możliwościami. Jeśli zwycięża w nim uczeń, nieraz przychodzi mu się przekonać, że same księgi nie wystarczają. Jeżeli natomiast zwycięzcą jest nekromanta - następny mag, który się u niego pojawi, może zostać przyjęty dosyć niemile.

Istnieje też inna droga. Czarodziej poszukujący nekromantycznej wiedzy może ją znaleźć w bibliotekach (na szczególną uwagę zasługują tu księgozbiory świątyń Morra, zawierające niekiedy wyjątkowo ciekawe woluminy, ale ukryta w nich wiedza jest zawsze pilnie strzeżona), księgach zaklęć (niezmiernie rzadkich i prawie nigdy nie zachowanych w całości) lub notatkach innych magów (do których dostęp można zazwyczaj uzyskać dopiero po pozbyciu się właścicieli), a także wydobyć potrzebne mu informacje z wielu innych źródeł. To zaś daje możliwość samodzielnej nauki. Jednak tylko nieliczni są zdolni do ogarnięcia ogromu nekromantycznej wiedzy bez niczyjej pomocy, toteż wielu adeptów mrocznej magii szybko zniechęca się do swych studiów. Znaczna część z nich spędza resztę swojego życia jako powszechnie szanowani obywatele, których nikt nigdy o kontakty z Chaosem nie podejrzewał. Ale dla tych, którzy zabrnęli niegdyś zbyt daleko, w końcu przychodzi czas, gdy Khaine upomina się o swą cenę.

Życie

Wbrew temu, w co niektórzy chcieliby wierzyć, prawie wszyscy mroczni magowie potrzebują pożywienia, a przedmioty badań również nie spadają im z nieba. Dlatego większość z nich musi utrzymywać stały kontakt ze światem zewnętrznym. Do tego celu wykorzystywani są pośrednicy. Zazwyczaj jest to kilku złodziei, nie znających ani swego zleceniodawcy (ponieważ ten nigdy nie odkrywa twarzy), ani siebie nawzajem (gdyż sieć tworzona przez nekromantę bywa niezwykle zagmatwana), ale inni pomocnicy także mogą się przydać. Podstawowy warunek jest jeden: absolutna dyskrecja. Ludzie o długich językach są zwykle bardzo szybko i surowo karani. Plotki mówią, że istnieją tajne organizacje zrzeszające czarodziejów razem z ich współpracownikami, ale któżby wierzył plotkom...

Nekromanci przeważnie wolą unikać obszarów zamieszkanych przez ludzi, lecz z opisanych już przyczyn potrzebują względnej bliskości cywilizacji. Stąd wielu czarodziei żyje w odległości kilkudziesięciu mil od grodów czy wiosek, o ile okoliczności (na przykład pogoń) nie zmuszają któregoś z nich do szybkiej zmiany miejsca pobytu. Siedziby mrocznych magów są wówczas prowizoryczne, a ich wyposażenie gotowe do szybkiego zebrania i przeniesienia. Znacznie wygodniej jest jednak prowadzić badania w dobrze wyposażonej pracowni, toteż znaczna część nekromantów decyduje się na życie w mieście. Ono jest dla nich doskonałym źródłem materiałów do badań - wszak zniknięcia jednego żebraka czy ulicznika nikt tam nie zauważy... Uzyskanie pozostałych niezbędnych przedmiotów również nie przynosi wówczas większych trudności. Istnieje wszelako poważny problem: liczba ludzi, którzy mogą zauważyć obecność maga i donieść na niego władzom, jest dużo większa niż na terenach niecywilizowanych. Niejeden nekromanta skończył na stosie z powodu zlekceważenia tego niebezpieczeństwa. Dlatego niektórzy magowie wybierają wyjście pośrednie - utrzymują w wybranym mieście (w przypadku bogatszych czarodziejów - nawet w kilku) stałą pracownię, do której wracają w nieregularnych odstępach czasu, a resztą prac zajmują się poza murami grodu. Nekromantów żyjących daleko od większych ośrodków cywilizacji jest bardzo niewielu - w małych wioskach nie można zazwyczaj znaleźć narzędzi, których mroczni magowie potrzebują.

Magia

Nekromanci wykorzystują do swych celów ciemną energię magiczną - pierwotną, najbardziej niebezpieczną i zdecydowanie najpotężniejszą odmianę mocy wlewającej się do Starego Świata przez Północną Bramę Spaczenia. Obcowanie z czystą siłą Chaosu powoli wyciska nieodwracalne piętno na ich ciałach, umysłach i duszach, aż w końcu stają się tylko cieniami ludzi, którymi niegdyś byli. Lecz w zamian za to uzyskują moce niedostępne zwykłym czarodziejom. Mroczna magia pozwala bowiem swoim adeptom zmuszać dusze zmarłych do powrotu do świata materialnego, co jest niewyczerpanym źródłem wiedzy oraz śmiertelnie groźną bronią.

Może się wydawać dziwne, że Morr, największy wróg nekromantów, pozwala im bezkarnie okradać swoją krainę. Ale bóg śmierci nie ma tu wiele do powiedzenia, bowiem znaczna część dusz wykorzystywanych przez mrocznych magów jest odeń zabierana przy wydatnej pomocy jego młodszego brata, Khaine'a. Ten bardzo chętnie udziela nekromantom pomocy, bowiem zubożając królestwo swojego przeciwnika, powiększa jednocześnie własną domenę. Nie trzeba mówić, że za swoje usługi Bóg o Skrwawionych Rękach żąda złożenia odpowiedniej ofiary. Na początku budzi to zwykle strach i odrazę, lecz odrzucenie układu z Khaine'em oznacza konieczność samotnego przemierzania świata umarłych, co jest nie tylko trudne, ale i niebezpieczne. Dlatego wielu czarodziejów zawiera przymierze z Panem Mordu, dając mu nową władzę i siłę. Ale brat Morra nie jest jedynym, który pomaga adeptom mrocznej magii; bóstwa Chaosu, na zbliżonych warunkach, równie chętnie to czynią. Pomoc bogów jest dla nekromantów tym bardziej ważna, że chroni ich ciała przed mutacjami, które mogłyby się rozwinąć w wyniku ciągłego kontaktu z ciemną energią magiczną. Umysły tych czarodziejów są takiej osłony wszelako najprawdopodobniej pozbawione.

Najpotężniejszą mocą nekromantów jest tworzenie ożywieńców, zwanych też nieumarłymi. Do tego celu mroczni magowie wykorzystują przyzywane z Pustki dusze. Łącząc je magicznymi więzami ze zwłokami lub szkieletami zmarłych, zyskują zdolne do ruchu i postrzegania sługi, nad którymi można roztoczyć niemal nieograniczoną kontrolę. Jednak przyzywane dusze są zniekształcone i zdegenerowane, a więź łącząca je ze światem materialnym - chwiejna i słaba. Dlatego stworzeni w ten sposób ożywieńcy nie potrafią myśleć, poruszają się ociężale i z opóźnieniem reagują na polecenia, a do zerwania więzów łączących ich ciała z duszami wystarcza często jedno silne uderzenie. Ale wykonywanie prostych prac nie przekracza możliwości nieumarłych, a w walce ujawnia się ich najstraszliwsza broń: groza, jaką wokół siebie roztaczają. Śmiertelnika stykającego się z ożywieńcem uderza nie tylko zapach śmierci i widok łamiący wszelkie prawa stworzenia, lecz także bezbrzeżna nienawiść, jaką pałają potępieńcy do wszystkich żywych istot. Niewielu ludzi jest zdolnych do otwartej walki z nieumarłymi.

Taka metoda tworzenia ożywieńców ma jedną zasadniczą wadę: nie w każdych okolicznościach da się ją zastosować. Zdobycie ciała, z którego powstanie martwiak, i rzucenie odpowiedniego zaklęcia zabiera nieco czasu, a tego mroczni magowie nieraz mają bardzo niewiele Istnieje jednak inna, mniej znana metoda tworzenia nieumarłych. Niektórzy nekromanci potrafią za pomocą wielogodzinnych, niebezpiecznych rytuałów uwięzić moc małych wycinków Pustki w określonych przedmiotach (zazwyczaj są to ludzkie czaszki), aby później mieć możliwość jej niemal natychmiastowego uwolnienia. Przyzwani ożywieńcy pojawiają się wówczas wokół maga natychmiast po wypowiedzeniu zaklęcia. Nie wiadomo, skąd biorą się ich ciała; być może formuje je czysta energia mrocznej magii.

Nekromanci umieją również wykorzystywać mroczną magię do zdobywania informacji. Dzięki odpowiednim zaklęciom mogą nakazać duchowi zmarłego powrót do ciała i zadawać mu pytania. Wiąże się to jednak z licznymi trudnościami. Przywoływane dusze rzadko mają ochotę rozmawiać, a przełamanie ich oporu bywa zadaniem przewyższającym możliwości czarodzieja. Bardzo ważny jest też czas, jaki upłynął od śmierci przesłuchiwanej istoty - im więcej go minęło, tym mniejsze możliwości ma nekromanta na odnalezienie w Pustce właściwej duszy. Uzyskanie dostępu do zwłok również może przysporzyć magowi kłopotów. I wreszcie może się zdarzyć tak, że przyzwana istota nie będzie tą, którą chciano sprowadzić. Pewne źródła mówią wszelako o czarodziejach zdolnych do rozmawiania z duchami zmarłych nie w materialnym świecie, ale w samych królestwach Morra i Khaine'a. Jeśli tacy magowie naprawdę istnieją, to ich wiedza jest z pewnością olbrzymia.

Nie wszystkie moce nekromancji mają związek z duszami zmarłych. Istnieją zaklęcia, dzięki którym mroczni magowie mogą wywierać bezpośredni wpływ na żywe istoty, wysysając ich energię życiową. Nekromanci mogą też zwiększać moc ożywieńców (lub niszczyć ich), przejmować oraz rozszerzać kontrolę nad nimi i tworzyć nieumarłych o wiele potężniejszych niż opisani powyżej. Najbardziej doświadczeni czarodzieje umieją wreszcie zapewnić ożywieńcom egzystencję trwającą nie do najbliższego wschodu słońca (który jest dla większości martwiaków zgubny), ale miesiące, lata, a nawet stulecia. A to jedynie te umiejętności mrocznych magów, które dość dobrze znamy. Wiele wskazuje na to, że potrafią oni wpływać na dusze nie tylko zmarłych, ale i żywych, wywołując tak złudzenia, sny i koszmary, jak i wszelkie negatywne emocje: strach, smutek, niechęć, nienawiść. Być może są też zdolni do manipulowania bólem (zarówno fizycznym, jak i psychicznym): czerpania go, zwielokrotniania i kierowania na swe ofiary. A potencjał wszystkich tych mocy połączonych z zaklęciami magii wojennej czy demonicznej wymyka się wszelkim przewidywaniom.

Ale wszyscy kiedyś umierają...

Autor: Stanisław "Scobin" Krawczyk
Źródło:
Kod:
http://www.inkluz.pl/archiwum/inkluz41/wfrp1.html
Na górę
  Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do: